Kilka słów o powrocie parowozu na szlak

Gdy z dniem 31 maja 2014 roku nasz parowóz Px48-1756 został odstawiony w związku z koniecznością przeprowadzenia naprawy głównej mało kto wierzył, że kiedykolwiek dojdzie ona do skutku. Mówiło się o konieczności wymiany skrzyni ogniowej pochodzącej z 1993 r., co znacząco zwiększa koszty remontu kotła. Także podwozie parowozu wymagało pilnej reanimacji. Wiele podzespołów prezentowało stan daleki od ideału. Jednak wraz z przejęciem zarządu nad kolejką przez nasze Towarzystwo rozpoczęły się starania o przywrócenie któregoś z dwóch średzkich parowozów do stanu czynnego.

Parowóz Px48-1756 gotowy do wyjazdu na naprawę do Pyskowic, 07.12.2015

Rozpoczęto rozbiórkę parowozu i ocenę jego faktycznego stanu technicznego. Mimo początkowych obaw okazało się, że skrzynia ogniowa może być jednak dalej eksploatowana przez najbliższe kilka lat. Pod koniec 2015 roku Powiat Średzki wyłonił wykonawcę remontu kotła – firmę J.W. s.c. z Pyskowic. Kocioł, początkowo wraz z podwoziem trafił na Śląsk, gdzie rozpoczęła się naprawa. Wkrótce podwozie powróciło do Środy i można było rozpocząć jego rozbiórkę i regenerację. Okazało się, że jedna z osi była przekoszona,  panewki łożysk skrajnie zużyte, częściowo niesprawne smarowanie silników parowych, a instalacja elektryczna oraz pneumatyczna pozostawiały wiele do życzenia.

Podwozie parowozu Px48-1756 w średzkim warsztacie, 28.01.2017

Jednym z pierwszych działań była regeneracja łożysk osiowych. Wiązało się to także z wyznaczeniem praktycznie od zera geometrii całego układu napędowego. W związku z tym konieczne było poszukiwanie doświadczonego fachowca. Jak się okazało, musiał on dojeżdżać do Środy z odległości przeszło 200 km. Wylano stopem łożyskowym wszystkie panewki. Następnie największe z nich – osiowe, musiały zostać zawiezione aż do parowozowni w Skierniewicach, gdzie dzięki uprzejmości gospodarza – Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei zostały wytoczone na specjalnej wytaczarce. W warunkach warsztatów w Środzie było to niemożliwie do wykonania. Wszystkie ruchome elementy zostały spasowane w sposób zapewniający ich prawidłową współpracę.

Nocne przelewanie panewek wiązarowych, 27.10.2016

Równolegle wyczyszczono i zakonserwowano od wewnątrz zbiornik wodny tendra – co miejmy nadzieję pozwoli jeszcze przez długie lata stawiać czoła korozji. Cały tender przeszedł rewizję i został przygotowany na ponowne połączenie z parowozem.

Została także sprawdzona instalacja centralnego smarowania silników parowych. Okazało się, że do prawego cylindra w ogóle nie dochodził olej. Wszystkie przewody zostały udrożnione i uszczelnione, a prasa smarna wyregulowana. Następnie rozpoczęto prace przy sprężarkach powietrza od układu hamulcowego. Całkowicie sprawdzone i wyremontowane zostały dwie sprężarki, z których jedna została później zamontowana na parowozie, natomiast druga pozostaje w rezerwie na wypadek nagłej usterki. Wyczyszczone i dokładnie sprawdzone zostały także inżektory – pompy zasilające kocioł wodą.  Wykonany został także nowy popielnik.

Podwozie parowozu Px48-1756 przed parowozownią w Środzie, 10.12.2016

W tym samym czasie wykonawca naprawy kotła wymontował przegrzewacz i rury ogniowe, oczyścił całkowicie kocioł i wykonał niezbędne prace mające na celu przygotowanie go do odbioru przez inspektora Transportowego Dozoru Technicznego. Następnie rozpoczął się montaż nowych rur ogniowych i regeneracja osprzętu. Niestety, przy pracach związanych z kotłem z miesiąca na miesiąc powstawało coraz to większe opóźnienie. Pierwotne plany zakładały powrót kotła do Środy już na jesieni 2016 r., jednak zostały one zweryfikowane przez życie – termin opóźnił się o prawie rok!

Kocioł osadzony na ramie parowozu, 22.07.2017

Dokładnie 22 lipca, niczym w pierwszych latach powojennych, czynem została uczczona ta dziś już zwyczajna sobota. Gotowy kocioł rano wjechał na lawecie do Środy i rozpoczął się jego rozładunek oraz osadzanie na ramie parowozu. Wspawana została uprzednio przygotowana blacha stanowiąca dolną połowę dymnicy, gdyż oryginalna była już tak skorodowana, że konieczna była jej wymiana. W kolejnych tygodniach trwało żmudne składanie parowozu w całość. Od zera wykonano otuliny kotła na walczaku, powstała całkowicie nowa instalacja elektryczna. Montowano kolejne podzespoły. Mimo rozmaitych komplikacji prace posuwały się do przodu.

Parowóz Px48-1756, w dniu próby na gorąco, 4.09.2017

4 września nastąpił długo wyczekiwany moment. Po próbie na gorąco w obecności inspektora TDT odbyły się próbne jazdy. Na bieżąco regulowano łożyska i poprawiano kolejne niedociągnięcia. Ostatecznie, po kilku nieprzespanych nocach, w sobotę 9 września parowóz po raz pierwszy od ponad 3 lat wyruszył z pociągiem na szlak. O tym jak dużo wysiłku zostało w to włożone może świadczyć fakt, że dla przykładu gwizdawka parowa, która musiała być wytoczona od zera z uwagi na skalę korozji, powstawała przez całą noc, a została założona raptem na półtorej godziny przed pierwszym odjazdem. Jak się okazało pozostało jeszcze kilka drobnych poprawek ale, co najważniejsze, parowóz spisał się doskonale – bez problemu obsłużył wszystkie zaplanowane na ten weekend pociągi.

 

Px48-1756 podczas pierwszego weekendu kursowania, 10.09.2017

komentarzy: 5

  • Zbigniew Słodkiewicz
    14 września 2017, 21:57

    Gratuluje ja o Somolno walczyłem kilka lat i przez głupotę ludzi jest jak jest😞 To wielka radość widzieć taki pociąg Dzieki Jesteście Wspaniali!!!

    Odpowiedz

  • Mateusz
    15 września 2017, 07:26

    Opowieść pisana przez życie!
    Podziw dla Was za wytrwałość i trud. Radość, że kolejny sprzęt z dawnych lat będzie „gorący”!
    Dobrze, że są jeszcze w Polsce miejsca gdzie nietypowe usługi ślusarskie można wykonać. Tym ludziom także pochwały za robotę.
    Niech jeździ i cieszy Was i nas! 😀

    Odpowiedz

  • Jacek
    15 września 2017, 14:25

    BRAWO, BRAWO, BRAWO, CHYLE CZOLO PRZED WYKONAWCAMI REMONTU

    Odpowiedz

  • Etykieta zastępcza
    15 września 2017, 16:41

    I niech się uczą inne kolejki. Wielkie gratulacje, za wytrwałość i katorżniczą robotę! Malkontentów zapraszam do Środy 🙂

    Odpowiedz

  • MJu
    26 września 2017, 21:18

    Swietny artykul. Wielkie uznanie dla ludzi, ktorzy wlozyli tyle pracy i unikalnych dzis umiejetnosci by uratowac Px-a. Dlaczegóz nie zamiescic by chocby notek biograficznych o artystach techniki, ktorzy odrestaurowali to dzielo techniki?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie nigdzie widoczny.

Aktualności

Wszystkie aktualności